alebialystokinfo.pl

Wiemy już, kto zostanie następnym prezydentem USA

Wiemy już, kto zostanie następnym prezydentem USA

10.11.2020, 12:49

Cały świat niewątpliwie z dosyć dużą ciekawością śledził proces elekcji w Stanach Zjednoczonych. Konkurentami byli prezydent Donald Trump oraz kandydat Partii Demokratycznej - Joe Biden. Przedstawiciel z ramienia Partii Demokratycznej cieszył się nawet dużym poparciem, bo faktycznie stale znajdował się na wysokiej pozycji w sondażach ogólnokrajowych w okresie prawyborów. O najwyższy urząd państwowy zmagał się u boku z Kamalą Harris, która jest kandydatką na pozycję wiceprezydenta. Warto wiedzieć, że nie tylko przeważająca część Demokratów zaaprobowała kandydaturę Bidena, ale również i niemało ludzi identyfikujących się z partią republikańską. Poparcie posiadał również od wielu osób pracujących w mediach, na przykład aktorzy, piosenkarze albo celebryci. Jako ciekawy fakt, warto dodać, że również Donald Tusk - były premier Polski, ale także obecnie przewodniczący Partii Ludowej, pokazał swoje poparcie dla Bidena i jego kandydatury. Oficjalnie, Joe Biden zwyciężył większą sumą głosów i to on będzie 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych.


Donald Trump nie chce uznać wyniku elekcji


Wysunięcie się na prowadzenie przez Bidena jest klarowne, jednak ponad siedemdziesiąt siedem milionów obywateli Ameryki zdecydowało się oddać na niego głos. To jest o ponad pięć milionów więcej osób, niż zagłosowało na przedstawiciela Partii Republikańskiej, a więc głosy w procentowym przeliczeniu różnią się o jedynie 3,4%. Skutkiem tego, przegłosowany prezydent powiadomił, iż pragnie zanegować rezultat, który - w jego opinii - okazał się być fałszywy, a głosy korespondencyjne, zostały liczone już po zakończeniu procesu oddawania głosów. Jak podejrzewają rzecznicy z biura Donalda Trumpa, to głównie w Pensylwanii oraz Michigan odkryto tego typu nieprawidłowości, w takiej sytuacji będą domagać się przekreślenia głosów, które nadeszły do komisji trzy dni po skończeniu zbierania listów przez lokale wyborcze, nawet jeśli na pieczęci była widoczna właściwa data, która indykowałaby, iż głos jest nadal istotny. Podobno też miały być policzone głosy nieważne, jednakże stanowi urzędnicy odrzucają podobne raporty. Gdyby chcieć odmówić racji rezultatowi wyborów, komitet Trumpa byłby zmuszony dowieść, iż takie zaburzenia rozgrywały się w innych okręgach wyborczych. Obecnie jednak, wygrana Joe Bidena jest znaczna, więc to on będzie następnym prezydentem USA.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij